Pracowita sobota

Sobota była dla naszego klubu dość pracowita i na domiar złego pechowa. Do frankfurtu z przyczyn technicznych dociera tylko jeden zawodnik, którym jest Konrad Kaczmarkiewicz. Pechowy dlatego, że nasz zawodnik w najcięższej wadze wylosowuje wolny los i niedane mu było powalczyć. Druga grupa wyrusza na sparingi do zaprzyjaźnionego Starogardu, tam jak to w sparingach jedni wypadają lepiej inni gorzej.

Podsumowując wykonaliśmy dużo pracy, niemniej jednak pozostaje duży niedosyt. Teraz przygotowujemy sie do zawodów, które odbędą się już 11 kwietnia w Słupska.